Wrocławskie Nadodrze od lat przyciąga miłośników piwa rzemieślniczego. To tutaj, wśród przedwojennych kamienic i alternatywnych klubów, wyrosła scena craftowa, która dorównuje najlepszym dzielnicom Berlina czy Pragi. Spacerując ulicami Roosevelta, Drobnera czy Pomorską, co krok natkniesz się na lokal z kilkunastoma kranami, własnym browarem lub starannie dobraną butelką. Zebraliśmy dla Ciebie topowe miejsca, które koniecznie musisz odwiedzić, jeśli chcesz poznać prawdziwy smak Nadodrza.
Piwne instytucje Nadodrza
Nadodrze to serce wrocławskiej piwnej rewolucji. Na czele stawiamy Craftownię przy ul. Roosevelta 19 – legendę z 20 kranami, rotacyjną ofertą i własnymi recepturami. W Craftowni możesz spodziewać się nowości co tydzień, ale w stałym menu królują:
- NEIPA w stylu nowozelandzkim – soczyste, goryczkowe, z nutą marakui
- Czeski pils – czysty, chmielowy, idealny na rozpoczęcie wieczoru
- Imperialny stout z dodatkiem wanilii – deser, który zaskakuje głębią
Zaledwie dwa numery dalej, przy Roosevelta 21, działa PiwPaw. Ten pub stawia na społeczność – często goszczą tu lokalne browary, organizowane są degustacje, a w weekendy koncerty. PiwPaw ma bogaty wybór kranów (standardowo ok. 15), a ich specjalność to:
- Polska APA – chmielona polskimi odmianami, lekka i orzeźwiająca
- Belgijski dubbel – słodowy, z nutą suszonych owoców
- Kwaśne sour ale z owocami – idealne na ciepłe wieczory
Klimatyczne alternatywy i nowe odkrycia
Jeśli masz ochotę na więcej niż tylko klasyczne bary, wybierz się do Omerty na ul. Drobnera 38. To miejsce łączy industrialny szyk z domową atmosferą i specjalizuje się w piwach belgijskich oraz kwaśnych – lista importów robi wrażenie. Oprócz piwa warto spróbować burgerów z rzemieślniczym mięsem. Z kranu polecamy:
- Lambic z dodatkiem malin – kwaśny, wytrawny, z długim finiszem
- Belgijski trippel – mocny, korzenny, z nutą bananów
- Sour ale z grejpfrutem – orzeźwiający i idealny do jedzenia
Na skraju Nadodrza, tuż przy moście Pomorskim, znajduje się Browar Stu Mostów – choć formalnie na wyspie Słodowej, spacerem z Nadodrza dojdziesz w 5 minut. To browar restauracyjny z 10 kranami własnych piw, od pilsa po imperialne stouty. Jeśli szukasz bardziej kameralnego miejsca, wstąp do Czarnego Kota (ul. Drobnera 12) – kawiarnio-księgarni, która serwuje wyselekcjonowane piwa butelkowe od polskich rzemieślników. Atmosfera jest tu spokojna, idealna na leniwe popołudnie z książką i kuflem.
Nadodrze to dzielnica, która nieustannie się zmienia. Nowe bary otwierają się co chwilę, ale powyższe miejsca od lat trzymają wysoki poziom. Niezależnie od tego, czy jesteś fanem mocnych stoutów, czy lekkich sourów, znajdziesz tu coś dla siebie. A jeśli nie – always możesz poprosić barmana o rekomendację. Wrocławski craft to przede wszystkim ludzie – pasjonaci, którzy chętnie podzielą się swoją wiedzą. Warto też śledzić profile społecznościowe poszczególnych lokali – często pojawiają się tam informacje o tap takeoverach, degustacjach i nowych warzeniach. Nadodrze to piwna stolica Wrocławia – przekonaj się sam!